O NAS

I. O NAS
II. NASZ SKLEP INTERNETOWY
III. W 2024 POSZERZYLIŚMY NASZĄ OFERTĘ
IV. CENTRUM OGRODNICZE W WULKAU
V. HISTORIA TORFOWISK I GŁOS OGRODNIKA
VI. KONTROLA JAKOŚCI
VII. MNIFEST OGRODNIKA
-
Idę pod prąd bo prawda nie zależy od przepisów
-
Mój ostateczny pogląd na sprawę torfu

I. O NAS
Od marca 2023 rozpoczęliśmy sprzedaż roślin żywopłotowych w nowym miejscu Wulkauer Dorfstraße 38A, 39524 Kamern OT Wulkau. Dodam krótko, że asortyment rodzajów oraz odmian roślin żywopłotowych wzrósł bardzo. W myśl powiedzenia „Jeśli masz się czym chwalić, chwal się”, nie boję się pochwalić, że artykuł o mnie ukazał się w lokalnej gazecie „Volksstimme”. Volksstimme: Startseite>Lokal>Nachrichten Havelberg>Wirtschaft: Baumschule: Ein Gärtner mit Herzblut zieht in den Kreis Stendal. Autor: Max Tietze.

Od samego początku oferujemy rośliny oraz inne towary po najlepszych cenach. Nasze rośliny pochodzą od najlepszych producentów, kontrola produkcji roślin zajmuje wiele czasu, jednak pozwala to na dostarczanie Państwu sprawdzonego i pewnego towaru.

Co mnie wyróżnia spośród innych hodowców
-
Doświadczenie, które zdobyłem, zarządzając dwoma centrami ogrodniczymi w Berlinie, jest bezcenne. Dzięki niemu potrafię patrzeć na rośliny z innej perspektywy – nie tylko jako hodowca, ale także z uwzględnieniem pracy, jaką klienci muszą włożyć w ich pielęgnację. To właśnie odróżnia mnie od większości producentów roślin. Uprawa roślin w profesjonalnych warunkach przez krótki czas to coś zupełnie innego niż ich sadzenie i pielęgnacja w ogrodach – to dwa odrębne światy, które trzeba umieć rozgraniczyć. Znam problemy moich klientów, bo od 21 lat rozwiązuję je razem z nimi.

Dwa tryby rozmowy
-
Zawsze zaczynając rozmowę z klientem, pytam, w jakim trybie będziemy rozmawiać. Chodzi o to, czy mam prowadzić rozmowę w trybie amatorskim, jako typowy sprzedawca, czy w trybie profesjonalnym, jako hodowca roślin. Proszę mi wierzyć, że są to dwa zupełnie różne style rozmowy. Krótko mówiąc, jako sprzedawca przekażę klientowi najważniejsze informacje, jak sadzić rośliny i jak o nie dbać. Natomiast jeśli przejdziemy na tryb profesjonalny, mogą pojawić się trudności w zrozumieniu pewnych podstawowych dla mnie kwestii. Niemniej jednak nadmiar wiedzy jeszcze nikomu nie zaszkodził, a warto dowiedzieć się jak najwięcej o roślinach, które są kupowane, sadzone, a następnie poddawane pielęgnacji. Wszystko to dla zdrowych roślin i pięknego krajobrazu w naszym otoczeniu.
Jeśli ktoś jest zainteresowany, dlaczego ludzie nie zawsze chcą poszerzać swoją wiedzę, a czasem wręcz się przed nią bronią, napisałem o tym w artykule: Pytania i odpowiedzi dotyczące tui, w punkcie II: BONUS: Dlaczego idee napotykają opór społeczny?
Podsumowując: W rozmowach z klientami mogę funkcjonować w dwóch trybach: amatorskim i profesjonalnym. Wybór zawsze zależy od rozmówcy.

W zakładce "Fotoalbumy" oraz w internecie, np. na platformie Facebook, itp., dostępnych jest wiele zdjęć i informacji, które mówią o tym, że firma Blumenhandel Mencel, teraz HECKENPFLANZEN MENCEL WULKAU, posiada dwa miejsca sprzedaży w Berlinie. Zdjęcia te są częścią naszej historii, historii naszej pracy i sprzedaży, pokazują jakość oferowanych przez nas roślin. W związku z tym nie podejmiemy żadnych działań, aby zniknęły one z internetu.
Dzięki 21-letniemu doświadczeniu na rynku jestem w stanie zagwarantować najwyższą jakość oferowanych tuj oraz innych roślin. Moja bogata oferta zwiększa się każdego roku, ponieważ oferuję najlepszą jakość i rozsądne ceny, co pozytywnie wpływa na zwiększającą się każdego roku ilość klientów.

Najważniejszym kryterium podczas tworzenia strony www.koniferen-berlin.de było wyjście naprzeciw niekończącym się reklamacjom. Ludzie nie rozumieli, dlaczego tuje usychają, chociaż oczywiście nie zawsze musi tak być. Szukałem dość długo i muszę "powiedzieć", że w internecie jest sporo informacji na temat sadzenia tuj. Jednak zawsze to jakiś zrąb informacji, zawsze coś niedokończone, coś nie dopowiedziane, coś marne i po prostu za mało.
Wszystkie artykuły opisałem i zilustrowałem graficznie, aby wyjść naprzeciw pytań i zminimalizować reklamacje. Strona www.koniferen-berlin.de wyróżnia się na tle podobnych tematycznie stron internetowych, ponieważ znajdą u nas Państwo wszystkie informacje w jednym miejscu.

II. NASZ SKLEP INTERNETOWY
Poszerzyliśmy asortyment towarów, formy płatności oraz możliwości transportu Online-Shop Heckenpflanzen Mencel.

SKORZYSTAJ Z NASZYCH DODATKOWYCH ZNIŻEK!
Kody promocyjne! 5%, 7%, 10% do 15% wartości zakupionego towaru.
-
Powyżej 500 euro: 5% zniżki.
-
Powyżej 1000 euro: 7% zniżki.
-
Powyżej 2000 euro: 10% zniżki.
-
Powyżej 5000 euro: 15% zniżki.
Aby otrzymać zniżkę, prosimy o wpisanie kodu rabatowego np. „SPAREN 5” w swoim koszyku.
Dalsze informacje można znaleźć w naszym sklepie internetowym: www.heckenpflanzen-mencel.de

III. W 2024 POSZERZYLIŚMY NASZĄ OFERTĘ
Od sezonu wiosna-lato 2024 wprowadziliśmy do sprzedaży tuje Szmaragdowe i tuje Brabant w pojemnikach, które można sadzić w miesiącach letnich np: w maju, czerwcu, lipcu i sierpniu.


IV. CENTRUM OGRODNICZE W WULKAU
Otworzyliśmy centrum ogrodnicze w Wulkau!
-
Od marca 2024 roku oferujemy w naszej szkółce rozszerzony wybór roślin. Oprócz drzew i krzewów mogą Państwo teraz wybierać spośród szerokiej gamy roślin jednorocznych i wieloletnich. W ofercie znajdują się nie tylko kolorowe rośliny kwitnące, ale także odporne byliny, które przez cały rok będą zdobić Państwa ogród. Nasz asortyment jest starannie dobrany, aby zapewnić najlepsze rośliny do każdego stylu ogrodu i na każdą porę roku.

V. HISTORIA TORFOWISK I GŁOS OGRODNIKA

Historia torfowisk w Niemczech to opowieść o wielowiekowej eksploatacji, ale także o rosnącej świadomości potrzeby ich ochrony.
-
Od średniowiecza do industrializacji:
Eksploatacja torfowisk w Niemczech sięga średniowiecza, jednak na dużą skalę rozpoczęła się w XVIII wieku. Torf był cennym paliwem, szczególnie tam, gdzie brakowało drewna i węgla – zwłaszcza w północnych i wschodnich regionach kraju.
-
XIX i XX wiek – masowe osuszanie:
W XIX wieku ruszyły wielkie programy melioracyjne, torfowiska osuszano, by zyskać ziemie pod uprawy. Proces ten przyspieszyła industrializacja i powojenna potrzeba zwiększenia produkcji żywności. Mechanizacja, polityka państwowa oraz brak świadomości ekologicznej doprowadziły do przekształcenia lub zniszczenia ponad 95% pierwotnych torfowisk w Niemczech.
-
Wydobycie dziś:
Choć wydobycie torfu znacząco spadło, wciąż prowadzi się je na potrzeby ogrodnictwa – głównie w Dolnej Saksonii, Meklemburgii i Brandenburgii. Rocznie pozyskuje się około 1,5–2 mln m³ torfu. Niemcy należą do największych importerów torfu w Europie, który jest sprowadzany głównie z krajów bałtyckich.
-
Nowe podejście – renaturyzacja i ograniczenia:
Od lat 90. rośnie świadomość ekologiczna i podejmowane są różne działania np.:
- Zakazy wydobycia torfu na terenach chronionych.
- Renaturyzacja torfowisk (ponowne nawodnienie).
- Kampanie na rzecz torfowej rezygnacji w ogrodnictwie (np. „torffrei gärtnern”).
Celem federalnym i unijnym jest całkowite odejście od torfu w ogrodnictwie do 2030 roku.
-
Zakazy czy rozsądne gospodarowanie?
Wydobycie torfu do celów energetycznych i przemysłowych powinno zostać zakazane. Osuszone torfowiska należy przywracać do stanu naturalnego, by ograniczyć emisję CO₂ i chronić klimat.

Rozsądne Gospodarowanie Torfem
- Głos Ogrodnika! -
Należy rozważyć rozsądne gospodarowanie zasobami torfu, który – jako surowiec naturalny – posiada unikalne właściwości szczególnie przydatne w ogrodnictwie. Jako ogrodnik doskonale rozumiem potrzebę ochrony torfowisk i ograniczenia ich degradacji – to cenne magazyny węgla oraz unikalne ekosystemy, które zasługują na ochronę.
Idę pod prąd w tym sensie, że staram się łączyć praktykę ogrodniczą z ochroną środowiska. Nie chodzi o sprzeciw dla samego sprzeciwu, ale o pokazanie realiów: w codziennej pracy wielu ogrodników doświadcza, że całkowite zastąpienie torfu sztucznymi lub „ekologicznymi” zamiennikami bywa problematyczne.
Torf tworzy unikalną strukturę podłoża, która zapewnia korzeniom powietrze, wilgoć i stabilność — cechy trudne do pełnego odtworzenia przy użyciu kory, włókna kokosowego czy kompostu. Rośliny kwasolubne i zimozielone, takie jak wrzosy, rododendrony, azalie, borówki czy tuje, w podłożu bez torfu wymagają znacznie częstszego podlewania i nawożenia. W praktyce prowadzi to do większego zużycia wody, nawozów i sprzętu nawadniającego.
Choć troska o środowisko jest ważna i uzasadniona, całkowite odrzucenie torfu w ogrodnictwie nie jest działaniem ekologicznym, lecz praktycznym błędem!
Popieram ochronę torfowisk i ograniczanie ich degradacji, ale zamiast wprowadzać całkowity zakaz stosowania torfu w ogrodnictwie, warto stawiać na rozsądne gospodarowanie zasobami, czyli:
- ochronę nienaruszonych torfowisk,
- rekultywację terenów zdegradowanych,
- ograniczenie torfu tam, gdzie możliwe są alternatywy,
- ale jednocześnie umożliwienie kontrolowanego wydobycia torfu z już przekształconych złóż, z przeznaczeniem do celów ogrodniczych.
Tylko takie podejście łączy troskę o klimat z praktycznymi potrzebami ogrodnictwa – i to powinno być kierunkiem przyszłości.
Bez torfu nie da się w prawidłowy sposób posadzić wielu roślin, takich jak tuje, rododendrony, azalie czy borówki – jego unikalnej struktury fizycznej, która jednocześnie utrzymuje wilgoć i poprawia stosunki powietrzno-wodne w podłożu, nie da się zastąpić żadnym innym materiałem. Choć istnieją dodatki zdolne do magazynowania wody, jak hydrożel, bentonit, zeolit lub perlit, to torf jako jedyny łączy chłonność z doskonałą przepuszczalnością powietrza.
- W artykule Superabsorbenty-ulepszacze do gleby porównałem torf z innymi ulepszaczami gleby, polecam przeczytać.

VI. KONTROLA JAKOŚĆI

- Różnice w systemie korzeniowym roślin w zależności od plantacji, z których pochodzą, oraz to, jak wpływają one na dalszy wzrost po przesadzeniu i pielęgnacji przez klientów.
- Które rośliny są lepsze: te bujniejsze (puszyste) czy raczej smukłe, z dobrze wykształconym przewodnikiem?


Wszystko co opisałem, zrobiłem z jak najbardziej szczerymi intencjami, aby pomóc Państwu zrozumieć jakie wymagania mają tuje.Wszystkie artykuły na mojej stronie www. opisałem i zilustrowałem graficznie, aby wyjść naprzeciw pytaniom i aby reklamacji było jak najmniej.
VII. MNIFEST OGRODNIKA
-
Idę pod prąd bo prawda nie zależy od przepisów
-
Mój ostateczny pogląd na sprawę torfu
Manifest ogrodnika
Idę pod prąd
bo prawda nie zależy od przepisów
Idę pod prąd. Już dziś.
Nie dlatego, że chcę być inny, ale dlatego, że widzę, jak daleko od praktyki zaczyna odchodzić teoria, gdy w grę wchodzą zakazy i hasła ekologiczne.
Coraz częściej słyszymy o całkowitym zakazie wydobycia, importu i sprzedaży torfu – a w 2030 roku w Niemczech ma wejść w życie całkowity zakaz używania torfu! Rozumiem troskę o środowisko — każdy ogrodnik ją rozumie. Ale prawdziwa ekologia to nie tylko ochrona torfowisk, to także zdrowie roślin i równowaga w glebie. A tego nie da się osiągnąć, jeśli zabraknie materiału, który od dziesięcioleci stanowi fundament profesjonalnego ogrodnictwa. Torf to nie tylko kwestia pH — to można regulować nawozami, ale struktura gleby to coś zupełnie innego.
Torf tworzy unikalną strukturę, która zapewnia korzeniom powietrze, wilgoć i stabilność. To podłoże, które działa jak naturalny regulator, pozwalając roślinom rosnąć zdrowo i długo. Przykładem może być bardzo popularna roślina żywopłotowa — tuja ‘Smaragd’ lub ‘Brabant’, która bez zastosowania torfu nie ma szans rosnąć długo w ogrodzie. Jej naturalne środowisko to obszary torfowe — wilgotne, dobrze napowietrzone i bogate w materię organiczną.
Kora, włókno kokosowe, kompost lub inne dodatki poprawiajace właściwości gleby są wartościowe — ale nie zastąpią torfu w pełnym zakresie jego właściwości.
I tu pojawia się kolejny bardzo ważny argument praktyczny, który podważa logikę zakazu torfu w sposób merytoryczny, a nie emocjonalny. Gdy torf zostanie zastąpiony sztucznymi lub „ekologicznymi” zamiennikami (np. korą, włóknem kokosowym, kompostem czy drewnianymi substratami), rośliny wymagają znacznie częstszego podlewania, ponieważ te materiały:
- słabiej magazynują wodę,
- szybciej wysychają,
- często zbrylają się lub tworzą skorupę na powierzchni,
a przez to powodują niedobory tlenu w korzeniach i konieczność jeszcze większego podlewania. Dotyczy to szczególnie roślin kwasolubnych i zimozielonych, takich jak wrzosy, wrzośce, różaneczniki (rododendrony), azalie, borówki amerykańskie, hortensje, tuje i wiele innych gatunków.
To właśnie dla nich torf stanowi niezastąpioną bazę. Efekt zastąpienia torfu? Dokładnie odwrotny od tego, o co walczą ekolodzy:
- usychanie roślin (to tylko kwestia czasu),
- większe zużycie wody,
- większe zużycie nawozów,
- częstsze podlewanie,
- szybsze zużywanie sprzętu nawadniającego, a w konsekwencji – większy ślad węglowy.
To samo dotyczy
tzw. „ekosubstratów” torfowych
W teorii są przyjazne dla środowiska, ale w praktyce — kiedy podlewasz rośliny trzy razy częściej niż w torfie — bilans energetyczny i wodny wypada na minus. Mówię to jako praktyk, który codziennie obserwuje różnicę między teorią a rzeczywistością. I tu zaczyna się mój dylemat moralny. Jeżeli prawo nakaże nam rezygnację z torfu, wielu ogrodników stanie przed wyborem: albo milczeć, albo nie mówić całej prawdy — tylko po to, by dostosować się do nowego systemu. To nie jest wybór, przed którym powinien stawać uczciwy człowiek.
Nie jestem
przeciwko ekologii
Jestem przeciwko pozornej ekologii, która w imię dobra natury może doprowadzić do szkody — dla roślin, dla ogrodników i dla samej gleby.
Dlatego idę pod prąd. Nie z uporu, lecz z przekonania, że uczciwość wobec samego siebie jest ważniejsza niż chwilowa poprawność. Bo prawdziwa ekologia to równowaga — między ochroną środowiska a wiedzą, którą daje codzienna praktyka ogrodnicza. Popieram ochronę torfowisk i racjonalne ograniczanie ich eksploatacji, ale sprzeciwiam się całkowitemu zakazowi torfu w ogrodnictwie. Zamiast zakazów potrzebujemy rozsądnych rozwiązań: certyfikowanego, kontrolowanego pozyskiwania torfu oraz dalszego rozwoju realnych alternatyw, które nie pogorszą kondycji roślin i nie zwiększą zużycia wody.
Aktualny rynek torfu
kontra zakaz sprzedaży i importu torfu
oraz konsekwancje wprowadzenia zakazu

Mój ostateczny pogląd
na sprawę torfu
Po wielu dyskusjach i wymianie argumentów z osobami zaangażowanymi w ochronę torfowisk, postanowiłem podsumować moje stanowisko – nie z pozycji sprzeciwu, lecz doświadczenia ogrodnika.
Nie jestem przeciwnikiem ochrony torfowisk. Wręcz przeciwnie – uważam, że ich wartość dla klimatu i przyrody jest ogromna. To jedne z ostatnich miejsc, które potrafią magazynować wodę i węgiel przez tysiące lat. Zieloni mają rację, gdy mówią o ich znaczeniu dla bioróżnorodności, o potrzebie renaturyzacji i o ograniczeniu emisji.
Z tym
wszystkim się zgadzam
Ale trzeba też powiedzieć uczciwie: nie każda forma wykorzystywania torfu jest złem, a całkowity zakaz jego wydobycia byłby błędem – nie tylko z punktu widzenia gospodarki, ale również z punktu widzenia zdrowia i przetrwania wielu roślin.
Torf nie jest potrzebny wszędzie: W produkcji szkółkarskiej, przy uprawach krótkookresowych, czy w niektórych podłożach zastępczych – można go stopniowo ograniczać. Zamienniki istnieją, choć wymagają więcej wody i lepszego zarządzania uprawą.
Nie mam z tym problemu tam,
gdzie to możliwe,
torf można i trzeba zastępować
Ale są też miejsca i sytuacje, gdzie torf jest niezastąpiony.
Dotyczy to zwłaszcza nasadzeń stałych – w ogrodach, parkach, na terenach miejskich – gdzie gleby są często zniszczone, gliniaste lub zasadowe. Bez odpowiedniego dodatku torfu wiele gatunków, zwłaszcza kwasolubnych, po prostu nie przetrwa. Brak torfu w takich warunkach nie oznacza ekologii, lecz większe zużycie wody, nawozów, energii i ponownych nasadzeń – czyli efekt odwrotny do zamierzonego.
Dlatego uważam, że rozwiązaniem jest selektywne, mądre podejście:
- chronić torfowiska aktywne i cenne przyrodniczo,
- ograniczać torf tam, gdzie istnieją realne alternatywy,
- ale pozostawić możliwość jego stosowania tam, gdzie jest to biologicznie uzasadnione.
Jak naprawdę chronić środowisko
stanowisko praktykującego ogrodnika

Nie jestem fanatykiem torfu. Jestem ogrodnikiem. A ogrodnictwo to sztuka równowagi – pomiędzy życiem roślin, wodą, ziemią i człowiekiem. Dlatego mówię jasno: nie zakazujmy – uczmy się mądrze używać. Bo tylko wtedy ochrona przyrody i praca ogrodnika mogą iść w tym samym kierunku.
Poniżej przykład,
jak wygląda ekologia pozorna
efektowna na obrazku, szkodliwa w ogrodzie!
|
Coraz częściej w internecie pojawiają się „ekologiczne” rozwiązania, które wyglądają atrakcyjnie na obrazkach, lecz nie mają żadnego uzasadnienia w praktyce ogrodniczej ani biologii roślin. Jednym z takich przykładów jest pomysł tworzenia wąskich, głębokich kompostowych rur przy drzewach – metoda promowana w mediach społecznościowych jako rzekomo naturalna i wspierająca zdrowie drzew.
W rzeczywistości jest to przykład pozornej ekologii, która może wyrządzić więcej szkód niż pożytku!
Drzewo nie pobiera składników odżywczych punktowo z jednego 10-centymetrowego szybu, lecz rozprowadza swoje korzenie szeroko i płytko. W takim szybie powstaje lokalne środowisko nadmiernej wilgoci i fermentacji, idealne dla rozwoju patogenów gnilnych. Proces rozkładu materii organicznej dodatkowo zużywa azot z gleby, konkurując bezpośrednio z korzeniami drzewa. Cały rozkład zachodzi zresztą głównie w górnych 20–30 cm gleby, więc umieszczanie odpadów na głębokości 80–100 cm nie ma biologicznego sensu.
To metoda, która wygląda „zielono”, ale nie wynika z praktyki ogrodniczej, szkółkarskiej czy sadownictwa. To właśnie idealny przykład tego, co w moim manifeście określam jako działania, które tylko udają ekologię – są atrakcyjne wizualnie, lecz stoją w sprzeczności z naturalną fizjologią roślin i zdrową logiką ogrodnika.
Źródło: Facebook
![]() Ten przykład z mediów społecznościowych dobrze pokazuje, jak łatwo „ekologiczne” hasła zastępują realną wiedzę o glebie, korzeniach i procesach biologicznych. Prawdziwa troska o rośliny polega na zrozumieniu ich potrzeb, a nie na tworzeniu efektownych instalacji, które nie mają praktycznego sensu.
Jeśli ktoś naprawdę chce wzmocnić drzewo w sposób naturalny, istnieją sprawdzone, skuteczne i logiczne metody:
To działa, bo wykorzystuje biologiczne procesy, a nie walczy z nimi.
|
Dlatego pod moim manifestem umieszczam taki właśnie przykład:
aby pokazać różnicę między modą a rzemiosłem,
między marketingiem a ogrodnictwem,
między pozorną ekologią a ekologią prawdziwą.
Drzewa nie potrzebują „wynalazków” – potrzebują mądrej pielęgnacji opartej na doświadczeniu, wiedzy i szacunku do natury.
Autor: P.M.
www.koniferen-berlin.de

Przed zakupem tui należy dokładnie zastanowić się, czy jesteśmy w stanie spełnić ich wymagania. Aby nasz żywopłot z tui wyglądał pięknie i zdrowo, musimy stworzyć odpowiednie naturalne warunki. Dzięki właściwej pielęgnacji tuje odwdzięczą się wspaniałym wyglądem.
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|


































